Przez życie z …….. książką?

Witam!
Jak już zawsze chciałabym podziękować za komentarz pod ostatnim wpisem. DZIĘKUJĘ ;* Zainspirował on mnie do napisania tej notki.
Podobnie jak autorka tego komentarza bardzo lubię czytać książki , czytam ich bardzo dużo. Gdy na podstawie jakiejś książki jest film to najpierw czytam książkę a potem oglądam jej ekranizację. Czasem zdarza się ,że to film obejrzę pierwszy,ale i tak potem czytam jeszcze książkę.
Moją pasją, wielką pasją są filmy (co wiecie z poprzedniego wpisu). Podobnie traktuje książki. Obie te rzeczy są tak niesamowite , że nie wyobrażam sobie bez nich mojego codziennego życia.
Książki pobudzają wyobraźnię i pozwalają wierzyć , że można przejść przez życiem z uśmiechem, z jak najmniejszą ilością smutnych dni. Uczą nas i tak samo jak filmy dają nam doświadczenie, które naprawdę może przydać się w życiu w najmniej odpowiednim momencie.
Książki bez późniejszej ekranizacji są o tyle „lepsze”, że bohaterów możemy wyobrażać sobie jak chcemy. To jak wyglądają zależy wtedy od nas. Ale także miejsca ,w których się znajdują. Wszystko co sobie mimowolnie wymyślamy pozostaje w naszej kontroli. A przede wszystkim nie ma potem rozczarowania gdy film ,na jej podstawie, jest tak rozpaczliwie „zrobiony”, że nie można go oglądać. Myślę , że to dość spotykane zjawisko ponieważ ekranizacja nie zawiera tylu szczegółów co sama powieść. Już to prowadzić złych a nawet bardzo złych recenzji filmu.
Przykładem takiego dzieła są wszystkie części „Zmierzchu”. Zwłaszcza część pierwsza.
Zaczęło się tak…
Nigdy wcześniej nie oglądałam i nie czytałam powieści Stephenie Meyer. Aż rok temu na mikołajki dostałam „Zmierzch”, wszystkie części. Ucieszyłam się, zawsze cieszyłam się z książek. Tak bardzo mi się spodobały, że nic innego nie robiłam tylko czytałam i czytałam. Po przeczytaniu całości postanowiłam obejrzeć film. Nawet pobrałam pięć części ekranizacji bo pomyślałam: „Książki są niesamowite a co dopiero film”. Niestety pomyliłam się. Bardzo się pomyliłam. Pierwsza część to była jakaś porażka. Następne to no mogły być.
Ale mimo wszystko dochodzę do jednego wniosku. Książki i filmy są nie zastąpione. Pozwalają przeżyć niezwykłe przygody. A wy co myślicie? Napiszcie w komentarzach :)
THE DUFF
PS Chciałbym dodać, że posty w tygodniu będą dodawane co dwa dni ponieważ wróciłam do szkoły i nie mam tyle czasu :( ale być może spróbuje codziennie jeżeli na to czas pozwoli. Bardzo przepraszam :( :(

6 comments

  1. ~Dorota · Styczeń 3, 2016

    Dziękuję za odwiedziny na blogu:). A co do tematu to tak – książki są dużo lepsze niż filmy, choćby z tego względu, że książka może być dowolnie długa i dowolnie gruba, a film – niestety – zazwyczaj trwa 2 godziny (a jak emitowany na kanale z reklamami to i nawet 3), więc siłą rzeczy to baaardzo ograniczony wynalazek. Lecz nie oszukujmy się – człowiek jest ze swej natury ciekawski i prędzej czy później i tak obejrzy film i tak; a że potem przychodzi rozczarowanie, cóż… w końcu nie można mieć wszystkiego;)
    pozdrawiam i zapraszam do mnie:)

    • theduff · Styczeń 3, 2016

      Dziękuję za komentarz. Z przyjemnością jeszcze raz Ciebie odwiedzę. Pozdrawiam :*

  2. ~Tweety · Styczeń 3, 2016

    Błagam, wybacz mi, że nie zdążyłam dodać komentarza!!! Nie miałam interneta. :) Też jestem o wiele bardziej zwolenniczką książek, więc eS- jest nas dwie. XD No ale. Zgadzam się ze stwierdzeniem, że książki bez ekranizacji są o wiele lepsze. Późniejszy film nie zniszczy najlepszych marzeń. ;) Pozdrawiam:*

    • theduff · Styczeń 3, 2016

      Nic się nie stało :) Ja także pozdrawiam :*

  3. ~eS · Styczeń 3, 2016

    Osobiście jestem o wiele bardziej zwolenniczką książek. Kocham w nich to, że tak mocno rozwijają wyobraźnię i mimo opisu danego miejsca czy osoby, każdy czytelnik ma w swojej głowie nieco inny obraz przedstawianego ‚zjawiska’. Tak, jak napisałaś – ich wygląd zależy od nas. I to jest w jakiś tam sposób…magiczne :D
    Pozdrawiam! :) /eS.

    • theduff · Styczeń 3, 2016

      Ja jednak na pierwszym miejscu mam filmy i to się nie zmieni xD Ale książki też bardzo lubię. :*