Jeden moment. Czy to aż tak dużo?

Witam!
Znów bardzo chciałam podziękować osobą, które dodają komentarze, a także zachęcić nowe osoby aby zaczęły je dodawać. Jest mi bardzo,bardzo miło gdy je czytam. Dziękuję :*
Oglądaliście film „Warsaw by night”? Ja oglądałam. I oglądam podczas pisania tej notki… Film ten ma niby opowiadać o kobietach, które chcą przeżyć prawdziwą miłość. Kobiety te spotykają się w jednym miejscu. A wcześniej przeżywają różne chwile mniej lub bardziej ważne w ich życiu, które dzieją się w tym samym momencie.
Ale pewne pytanie, które zadaje jeden z bohaterów według mnie zmienia cały przekaz filmu. Pytanie to brzmi następująco : „Czy można być w dwóch miejscach na raz?”.
Dzięki temu nasunęły mi się pewne wnioski.
Nikt z nas na co dzień nie zastanawia się ile w jednej sekundzie dzieje się różnych i bardzo dziwnych rzeczy.
Ty możesz siedzieć w szkole,pracy a ktoś po drugiej stronie półkuli skacze z samolotu i przeżywa najbardziej odjazdową rzecz w Swoim życiu a jeszcze ktoś inny jest zrozpaczony bo umarł mu ktoś bliski. Czy to niezwariowane?
Może dla niektórych normalne ale dla mnie nie. Miliardy osób na całym świecie przeżywa różne emocje i to dzieje się w ciągu, można by powiedzieć, jednego mrugnięcia okiem…
W jednej chwili możesz wszystko stracić lub zyskać coś o czym zawsze marzyłeś. Dlatego uważam ,że najlepszym sposobem na życie jest cieszenie się tym co jest tu i teraz. Nie zajmowanie się przeszłością i tym co będzie jutro czy pojutrze. Mamy tylko jedno życie i powinniśmy wykorzystać je jak najlepiej. Nie traćmy czasu na smutek bo on nie wniesie nic interesującego do naszego życia. Za to radość i poczucie szczęścia ….. To one dopiero robią rewolucje. Potrafią zmienić całe życie w ułamku sekundy.
Dlatego cieszmy się życiem a niepotrzebne troski odstawmy na bok :)
Jakie jest Wasze zdanie na ten temat? Chętnie poczytam Wasze przemyślenia.
THE DUFF

2 comments

  1. ~Tweety · Grudzień 30, 2015

    Łał, taki blog filozoficzny… Ale masz rację, to rzeczywiście zwariowane i nie do pomyślenia, że w jednej chwili może stać się tyle rzeczy. Czasem, jak uświadamiam to sobie, to aż mi się kręci w głowie. To… takie dziwne uczucie, świadomości, że gdzieś, być może w tym momencie rozstrzygają się losy świata. A jeszcze takie małe pytanko ode mnie- znasz coś takiego jak efekt motyla? To tak, że każda, nawet ta najmniejsza decyzja, zmienia nasze życie. Nawet to, że napisałam ten komentarz. no popatrz: może ten komentarz skłoni Cię do napisania notki, to z kolei doprowadzi do powstania dyskusji, a dzięki temu, może ktoś z biorących udział w dyskusji znajdzie przyjaciela? A efekt motyla dlatego, że jest kraj w którym migrują setki motyli. I to jest prawie niezauważalne. Ale w innym kraju, trochę oddalonym, to powietrze, które napiera pod wpływem motylich skrzydełek, powstaje wielka wichura. Nieźle co? Więcej o efekcie motyla dowiesz się w filmiku emce□ :
    Czym jest efekt motyla? https://youtu.be/DGJ_jnlegpQ

    • theduff · Grudzień 30, 2015

      Hmmmm.. Nie wiedziałam nic o efekcie motyla. Muszę obejrzeć ten filmik, a wtedy na pewno zrobię z niego notkę. Bardzo Ci dziękuje za ten komentarz. DZIĘKUJE :*