Loss

Każdy człowiek w życiu coś traci. Jedni oddają ubrania, ulubioną książkę, rodzinę, przyjaciół, Jedno jest pewne dla każdego z tych ludzi jest to równie bolesne doświadczenie.

Ja straciłam mojego najlepszego przyjaciela, członka rodziny. Możecie mnie uważać za trochę psychiczna, ale miesiąc temu straciłam psa i dalej nie mogę się z tym pogodzić. 

Był on dla mnie bardzo ważny, Zawsze chciałam żeby umarł ze starości żebym wiedziała , że był tu szczęśliwy, nie cierpiał. Jednak jego śmierć jest skutkiem czegoś innego. Cały czas wydaje mi się, że cierpiał, a ja nie byłam mu wstanie pomoc. Przez tydzień nie mogłam sobie tego wybaczyć. Z czasem zrozumiałam , że u Boga będzie mu lepiej.

Jednak teraz gdy nadchodzą święta czuję taka niesamowita pustkę, jakby odchodzą zabrał ze sobą kawałek serca. Jest mi nie wyobrażalnie smutno.  Kocham wszystkie zwierzęta, poza tym bardzo szybko się przywiązuje, a on był dla mnie bardzo ważny. 

Najbardziej brakuje mi tego hałasu, ciszy w domu. Nikt nie szczeka, nie stuka pazurkami o panele. Po kilku latach jest naprawdę smutno. 

Straty są dla każdego niemiłym przeżyciem. Mniejsze lub większe zawsze wprawiają nas w gorszy nastrój. Nieważne czy są to mniejsze czy większe  Nie które rzeczy chciałoby się zatrzymać na zawsze ale tak nie można. 

Najważniejsze są jednak dobre wspomnienia związane z tą osoba lub rzeczą. W okropnych chwilach są dla nas jak kolo ratunkowe, wyrywają nas z oceanu smutki i żalu. Nie rozpamiętujemy tych złych momentów  pamiętajmy o samych szczęśliwych 

Kiedy wspominam Burka * mam łzy w oczach, bo chyba  jeszcze nie do końca pogodziłam się ze strata, ale wiem ze kiedyś zrozumiem do końca, że lepiej żeby był tam niż gdyby miał cierpieć tu na ziemi. Zresztą sama nie miałabym serca, patrzeć na jego ból.

Mam nadzieję, że nie będzie doświadczać tego typu sytuacji jak najrzadziej, mimo tego ze wiem ze nie da się ich uniknąć… 

z całusami

the duufff

* to nie jest jego prawdziwe imię

0 comments