Perełki mojego dzieciństwa #2

Witam!
Gdy byłam mała wraz z moją paczką osiedlową uwielbialiśmy się bawić w „Auta”. Zabawa ta polegała na tym, że jeździliśmy na rowerach. Gdy skręcaliśmy udawaliśmy kierunkowskaz. Mieliśmy nawet własną stację benzynową ( był nią stary opuszczony drewniany budynek xD ). Pamiętam jak zawsze, gdy to było akurat potrzebne, krzyczeliśmy „KOORREEKK”. Wszyscy wtedy musieli stać i czekać do czasu gdy ktoś powie: „JEDŹ” . Gdy była u mnie sąsiadka bardzo często lubiłyśmy gotować. Oczywiście naszymi składnikami były liście, piasek, kamienie i woda. Czasami lubiłyśmy bawić się w szkołę. Brałyśmy stare książki, zeszyty i uczyłyśmy się nawzajem. Potrafiliśmy spędzić tak całe godziny, a potem dnie,tygodnie. Wstawaliśmy rano i zastanawialiśmy się : „Co by tu dzisiaj zrobić?”. Nie znaliśmy słowa „nuda”. Ale żeby nie było czasami nie mieliśmy co robić, ale to zazwyczaj były te dni kiedy padał deszcz, była brzydka pogoda. Bywało tak, że nie było nikogo. Pewnie pomyślicie: „Pewnie się nudziła , a wyżej pisała co innego”. Jednak nie! Tu Was zaskoczę. Wtedy to już na pewno się nie nudziłam. Pomagałam babci, bawiłam się z moimi najukochańszymi kociakami, bardzo często „używałam” ( przepraszam za słowo ale inne nie wpadło mi do głowy, a nie chciałam się powtarzać) lalek Barbie. Wychowywałam się, mieszkałam i mieszkam na wsi, więc zawsze było coś do zrobienia . Pamiętam jeszcze jak kiedyś w starej stodole łuskałam groch (chyba xd) z babcią, a tam zawsze było pełno rupieci. I pamiętam jak ona siedziała a ja bawiłam się jakimś sprzętem sportowym, trochę pomagałam. Ale to było takie super. Bo no… Ten klimat i w ogóle. Jedno z najlepszych wspomnień <3 Zawsze bałam się tam wchodzić ,bałam się, że wszystko spadnie mi na głowę lub za chwilę wyskoczy jakiś duch ( ulubioną bajką był Scooby – Doo do teraz tak jest :D ). Ale wtedy się nie poddałam. Weszłam i jeszcze byłam tam dłużej! Wydaje mi się, że była ze mną boja koleżanka xD
Teraz WY!!!! W komentarzach czekam na Wasze historie :)
THE DUFF
PS Mam pomysł na inną serię, filmowo-powieściową, ale dokładniejszy opis w następnym wpisie :)

2 comments

  1. ~Tweety · Luty 27, 2016

    No naprawę fajne wspomnienia. Aż pozazdrościć XD. Ja pamiętam, że z moją przyjaciółka mieszkającą po drugiej stronie mojej ulicy, zrobiłyśmy sobie takie kartonowe skrzyneczki i przynosiłyśmy do siebie listy. Zresztą mam je do teraz. :D I uwielbiam je przeglądać. Z czasem pudełeczka przeniosły się do domów, a my biegałyśmy do siebie i kiedy nie było czasu na mówienie, przekazywałyśmy sobie karteczkę. A zresztą na lekcji też pisałyśmy liściki, ale to rzadko, bo była porządną uczennicą. I siedziałyśmy za daleko od siebie. :D

    • theduff · Luty 27, 2016

      Na pewno czytanie tych karteczek przywołuje wiele wspomnień. Wszystkie komiczne i te trudniejsze sytuacje masz opisane na karteczkach. Możesz o każdej porze dnia i nocy podebrać sobie jedną i poczytać , bez sięgania pamięcią w przeszłość . A poza tym wszystko masz dokładnie opisane , każdy szczególik. Tylko pozazdrościć <3