„Przyjmuj zmiany z otwartymi ramionami ”

Witam!
Dziś chciałabym podziękować Wam z szczerego serca za to, że po prostu jesteście. Jednocześnie jest mi bardzo przykro, że tak mało poświęcam Wam czasu :( Ale ostatnio mam dużo nauki, a czasem jak każdy człowiek na Ziemi jestem po prostu zmęczona. Co nie zmienia faktu, że BARDZO WAS PRZEPRASZAM :(
Dziś przyszłam chyba z jednym z milszych tematów.
Ostatnio w moim życiu pewne rzeczy się zmieniły na dobre :) Ale jak w życiu każdego człowieka wszystko ulega zmianie. A my bardzo często reagujemy na nie strachem, niepokojem, przerażeniem ( w zależności od powagi sytuacji).
I tak się zastanawiam…
Dlaczego w sumie tak jest?
Nawet najbardziej odważni ludzi, chociaż może tego nie przyznają, ale na pewno trochę się boją.
Przecież osoba, która nie lubi rutyny chyba powinna się cieszyć?
Być może wywołane jest to tym nieznanym miejscom, doznaniom. Czujemy taką niepewność, bo przecież zmieniamy całe dotychczasowe życie. Może ogólnie leży to już w naturze człowieka? W sumie to nie wiem. Ale na pewno się ze mną zgodzicie, że może nawet nie zwracacie na to uwagi ,to jednak trochę, gdzieś tam podświadomie czujemy taką wewnętrzna rozterkę. Zmienić czy pozostać na bardziej znanym gruncie?
Ale mimo wszystko nie rozumiem ludzi, którzy nawet najdrobniejszych rzeczy nie chcą zmieniać w swoim życiu.
Wyobrażacie sobie takie życie ? Bo ja nie za bardzo. Bo dajmy na to mieszkamy w jednym domu, wszystko jest okey. Mieszkanie jest piękne ale przez jakieś 10 lat ściany nie były przemalowywane. Bo „Jak to będzie wyglądać”.
Może podałam banalny przykład, ale te największe zmiany zaczynają się od tych mniejszych.
Więc chciałabym Wam poradzić, że zacznijcie od zmiany koloru ściany a potem zmieńcie swoje życie :)
Chciałbym Was prosić, że jeżeli macie jakiś temat , na który chcielibyście poznać moje zdanie napiszcie w komentarzach. Nie będę ukrywać, że trochę nie wiem o czym pisać, żeby Wam się miło czytało . Więc proszę o komentarze i dziękuję, że jeszcze ze mną wytrzymaliście :)
THE DUFF
PS Ale jednak najważniejsze są marzenia i tego się trzymajmy :)

2 comments

  1. ~Tweety · Luty 12, 2016

    Ja należę do tych ludzi którzy nienawidzą zmian. Gdy byłam młodsza i mama chciała zmienić mi firanki, to płakałam i strasznie nie chciałam zmiany. Ale mama się uparła, zmieniła, a ja teraz tego nie żałuję, te są o wiele lepsze. :D Albo co innego- mam łóżko od ściany i zawsze, odkąd pamiętam spałam przy ścianie. Wieczorem zasypiałam do niej przytulona, a jak mi w nocy było za gorąco to ściana zawsze dawała mi upragniony chłód. Jednak często w nie wyjaśnionych okolicznościach budziłam się z siniakami, albo bolała mnie głowa, ale tak jak po uderzeniu. A do tego mama w nocy słyszała z drugiego pokoju jak się „tłukę”. No więc powiedziała, że gdzieś widziała, że można przykleić do ściany cienkie poduszki i mnie nic nie będzie bolało. Nie zgodziłam się i, wręcz panikowałam przed tym pomysłem. Bałam się jak to będzie wyglądać i że będzie mi zawsze gorąco. Tym razem ja postawiłam na swoim. ;) Ogółem- boję się zmian. Nawet tych, dzięki którym będzie mi lepiej i dobrze o tym wiem. Właśnie tak bałam się przy zamontowywaniu w moim pokoju hamaku. Albo kupna takiego mini placu zabaw, który można by było zbudować przed domem. Przy tym ostatnim było ciężej, bo miałam dylemat: czy plac zabaw, czy domowa polanka. Wybrałam to pierwsze co przyniosło wiele dobrego i wiele dobrej zabawy, nawet przy wykopywaniu dołków na słupki. Bawiłam się w wykopaliska archeologiczne i rzeczywiście odkryłam, parę starych, zardzewiałych elementów ze starego domu, który tam kiedyś stał. Więc nie zawsze (ale czasem) zmiany są złe. Bo na przykład, czy dobrą zmianą był nowy kanclerz Niemiec, który w 1939 napadł na Polskę? Może dzięki niemu mamy bogatszą historię, ale czy nie lepiej by było jednak tego uniknąć?
    P.S. Znowu się rozpisałam!!! XD

    • theduff · Luty 12, 2016

      Rozumiem Cię. Ja sama bardzo często przyłapuję się na tym, że „Boję się jak to będzie” . Ale nie będę ukrywać, że bardzo lubię zmiany i przyjmuję je z otwartymi ramionami ;) Pozdrawiam :*