Miłość istnieje czy też…. nie? :(

Witam!
Chciałabym bardzo, ale to bardzo podziękować za komentarze. Już tyle razy pisałam jaka jestem szczęśliwa i w ogóle i powtórzę to jeszcze raz. Jestem mega szczęśliwa gdy je czytam. BARDZO DZIĘKUJĘ :*
Dziś w szkole przyjaciółki śpiewały sobie piosenki. Ja nie usłucham tego typu muzyki , więc nie włączałam się jakoś specjalnie. Ale z urywek można było wychwycić, że chodzi o nic innego jak o miłość itp.
Ja sobie siedzę i naszedł mnie taki refleksyjny nastój. Zaczęłam się zastanawiać czy w dzisiejszych czasach można poznać smak prawdziwej miłości i czy ona w ogóle jeszcze istnieje?
I w sumie nie wiem co mam na to napisać. Bo jak wygląda miłość?
Ktoś powie oddanie życia za drugą połówkę. Tylko? A gdy nie będzie takiej potrzeby to już nie ma miłości?
Może dowiemy się co to za uczucie gdy samych nas dopadnie? Nikt nie wie gdzie i kiedy trafi nas strzała amora…Ale to miłość między kobietą a mężczyzną
A co z miłością do bliźniego?
Moim zdaniem z czasem ona zamiera. Ludzie chcą być coraz lepsi, najważniejsi i nie zauważają, że po drodze krzywdzą innych ludzi. A co najgorsze to nawet ich to nie interesuje. Dawniej sąsiad żył w zgodzie z sąsiadem. Pomagali sobie. W szkole wszyscy się dobrze traktowali , a dziś? Jedni „nabijają się” z drugich, są zazdrośni, źli, robią sobie na złość. Dziewczyny obgadują siebie nawzajem, a potem są dla siebie tak miłe, że aż boli.
I to jest ta miłość bliźniego? Ja też paru osób nie lubię i nie będę tego ukrywać, ale dlatego,że dość mocno zaszyły mi za skórę. Ale tak to każdego dobrze traktuję, przynajmniej próbuję. Niektórym nawet spróbować się nie chce.
A wy co myślicie? Może ja się mylę i tylko u mnie w szkole jest tak albo źle interpretuję zachowanie innych. Swoje zdanie zapiszcie w komentarzach :)
THE DUFF
PS Jeszcze raz bardzo dziękuję za komentarze :) I bardzo przepraszam,że taki krótki ale niestety mało czasu ale postaram się nadrobić gdy znajdę czas :)

4 comments

  1. ~Tweety · Luty 2, 2016

    Hm, wybrałaś trudny temat. Mi się wydaje, że każdy postrzega miłość inaczej i nie ma takiego jednego wyrobionego zdania. Ale wiem, że najwięcej (chyba) chodzi o to poczucie bliskości, że się coś dla kogoś znaczy. I jeszcze większe ma znaczenie to, że ta osoba jest spoza rodziny, bo rodzina to wiadomo. :) A co do traktowania- to wszędzie tak jest. Ludzie robią wszystko żeby coś osiągnąć. Po prostu do celu po trupach. Ale może ktoś mi powie, że „cel uświęca środki”. Zgadzam się, czasem to działa. Ale załóżmy, że dążysz do zakończenia wojen i w tym celu wysyłasz armię (tysiące ludzi) żeby rozgromiły innych. No i co? Da to coś? Więc nie zawsze „cel uświęca środki”. :D

    • theduff · Luty 2, 2016

      Masz absolutną rację. Bardzo przepraszam, że tak późno ale mam tyle zajęć, że no.. BARDZO PRZEPRASZAM :(

  2. Scarlett · Luty 2, 2016

    Ach, chamstwo i obłuda wśród ludzi zawsze będą… Grunt by się w tę machinę nie wplątać i być sobą.
    A miłość istnieje! Oj istnieje. I ta damsko-męska. Sama zrozumiałam to dopiero po 25 latach życia, bo wcześniej miałam trochę inne poglądy na temat miłości. I ta do bliźniego również ma miejsce. I sama to zrozumiałam będąc wolontariuszką i widząc ile dobrego można zdziałać. Wielu rzeczy, spraw, uczuć musimy doświadczyć na własnej skórze, żeby się przekonać ;) I Tobie takiego doświadczania życzę :)

    • theduff · Luty 2, 2016

      Bardzo dziękuję :) Również chciałabym pracować jako wolontariuszka lecz w mojej miejscowości niestety takie instytucje nie działają :(